Wtorek XV tygodnia Okresu Zwykłego

Ewangelia wg św. Mateusza 11,20-24.

Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły. «Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które...

  • 42 minutes ago

    W dniu sądu nie będziemy sądzeni za nasze idee, ale za współczucie, które mieliśmy.

To audycja, w której znany wieloletni katecheta, redaktor naczelny magazynu „Tak Rodzinie”, wykładowca teologii pastoralnej na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie oraz autor kazań i opowiadań dla dzieci – ks. Janusz Stańczuk, w dialogu z Pawłem Kęską, rozważa teksty czytań liturgicznych na niedziele.

Zamiast wyjazdu do domu rekolekcyjnego, modlitwa przed własnym komputerem w domu. Czy dni skupienia online mają sens? Tak, ale dobrze jest spełnić jeden warunek.

Dwa tygodnie temu, nie opuszczając ani na chwilę własnego pokoju, wzięłam udział w rekolekcjach organizowanych przez ojców jezuitów z Zakopanego.

Geneza mojego uczestnictwa była dość zabawna. Otóż parę lat temu miałam wielka łaskę prowadzić kilka róż różańcowych. Zdarzało mi się wtedy przesyłać uczestnikom rozważania i medytacje niejakiego o. Dariusza Piórkowskiego SJ. Trafiały one do mnie i wierzyłam, że pomogą też innym.

Byłam bardzo zaskoczona, gdy kilkanaście dni temu zauważyłam, że wspomniany duchowny… zaprosił mnie do znajomości na Facebooku! Nie wiedziałam jeszcze, że za wszystkim stoi tak naprawdę algorytm Facebooka – to on wysyła użytkownikom automatyczne zaproszenia na podstawie treści, po jakie najczęściej sięgają.

Kiedy z radością przyjęłam „zaproszenie” od ojca Dariusza, moim oczom ukazało się ogłoszenie o rekolekcjach, które planował zorganizować. W ten sposób dołączyłam do niemal 300 osób, które w dniach 24-26 kwietnia (piątek – niedziela) postanowiły wziąć udział w skupieniu o rozeznawaniu duchowym na podstawie I tygodnia ćwiczeń ignacjańskich.

Lubię duchowość ignacjańską. Dość mocno przeżywam świat (w psychologii nazywa się to WWO, czyli wysoko wrażliwa osobowość) i bardzo odpowiada mi fakt, że św. Ignacy Loyola tworząc swoje słynne reguły, przyjął (i autoryzował) bogaty świat natchnień, obrazów, a także emocji i odczuć człowieka, ze wszystkimi ich odcieniami.

Rekolekcje odbywały się poprzez komunikator Zoom. Była to seria konferencji, w których o. Dariusz prosto z celi zakonnej w Zakopanem opowiadał głównie o pocieszeniu i strapieniu duchowym. Chodzi o to, że do każdego z nas codziennie mówi wiele głosów (naprawdę nie trzeba być mistykiem, by je usłyszeć). Sęk w tym, by umieć rozpoznać, kto do nas przemawia: Bóg, zły, czy też my sami do siebie i odpowiednio na to zareagować. I właśnie o tym były te rekolekcje.

Wśród poruszonych zagadnień chyba najbardziej uderzyły mnie słowa o woli Bożej. Ojciec Dariusz kilkakrotnie podkreślał, że wbrew temu, co mówi się często w kręgach kościelnych, nie jest tak, że im więcej cierpienia, tym dana rzeczywistość jest bardziej związana z wolą Bożą. Św. Ignacy mówi coś zupełnie odwrotnego: jesteśmy stworzeni do szczęścia, choć oczywiście na naszej drodze pojawiają się przeszkody (które, jak sądzę, mogą być święte).

Jak odprawia się rekolekcje online? Wygodnie. W przerwie między konferencjami można wyskoczyć do osiedlowego po sok marchewkowy lub umyć naczynia, a gdybym była na wyjeździe, to pewnie nie przyszłabym na pierwsze poranne spotkanie w piżamie i z kubkiem ukochanego kakao w ręku.

Niemniej brak odcięcia od świata zewnętrznego przyniósł też pewne straty. Trudno było wejść w błogosławioną ciszę serca, sprawy tego świata miały do mnie łatwy dostęp, a w niedzielę działo się tak wiele, że byłam zmuszona zrezygnować z dwóch konferencji. Ponadto udało mi się odbyć tylko część medytacji zalecanych przez ojca Dariusza. Szkoda, bo jak podkreślał, rekolekcje nie są serią szkoleń rozwojowych, lecz wspólnym dziełem Ducha Świętego i modlącego się chrześcijanina. Myślę, że właśnie to jest warunek, o którym napisałam na wstępie: jeśli chce się dobrze przeżyć dni skupienia online, trzeba stworzyć sobie ku temu dobre podłoże, odpowiednią przestrzeń.

Z drugiej strony po jakimś czasie zrozumiałam, że przecież Pan Bóg wiedział, że trafię na rekolekcje jako osoba zanurzona w świecie (zapisałam się na nie niemal w ostatniej chwili). Myślę, że On wcale nie wymagał ode mnie, bym odprawiła je niczym wzorowa uczennica. Owoce i tak były (jest nimi mniejszy zamęt w rozeznaniu), a przez tę moją bieganinę Pan Bóg też mi coś powiedział. Nie po raz pierwszy życie pokazało mi, że wystarczy zostawić choćby szczelinę, a Bóg i tak wykorzysta ją z mocą, dostosuje się do naszych możliwości. Kropką na „i” było to, że w niedzielę wieczorem ojciec Dariusz przysłał nam na maila nagrania wszystkich konferencji :-).

Jestem już zapisana na kolejną rundę rekolekcji (II tydzień ćwiczeń ignacjańskich online)! Odbędą się one za tydzień i tym razem będą poświęcone podejmowaniu decyzji i unikaniu pozorów dobra. Można do nich dołączyć poprzez formularz umieszczony na stronie internetowej jezuitów w Zakopanem. Udział jest bezpłatny, jednak osoby chętne mogą na koniec złożyć darowiznę w dowolnej kwocie na rzecz Domu, który w momencie wybuchu pandemii koronawirusa przestał na siebie zarabiać.

Parafianka


Zob. propozycje rekolekcji: https://rekolekcje.info/

A może szukasz jednak rekolekcji przez internet? https://rekolekcje.info/znajdz-rekolekcje/rekolekcje-internetowe

Rekolekcje dla poszukujących