Wtorek II tygodnia Okresu Wielkanocnego

Ewangelia wg św. Jana 3,7b-15.

Jezus powiedział do Nikodema: «Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził ...

  • 10 hours ago

    Jezus jest Zmartwychwstałym, Pan przeszedł przez śmierć, aby nas ocalić. Zanim jeszcze zaczniemy Go szukać, On jest… https://t.co/tosB3pyi7h

To audycja, w której znany wieloletni katecheta, redaktor naczelny magazynu „Tak Rodzinie”, wykładowca teologii pastoralnej na Papieskim Wydziale Teologicznym w Warszawie oraz autor kazań i opowiadań dla dzieci – ks. Janusz Stańczuk, w dialogu z Pawłem Kęską, rozważa teksty czytań liturgicznych na niedziele.

Rok temu do Bliznego przybył św. Szarbel

W ponad 20-letniej historii nasza parafia nigdy nie widziała tak wielkich tłumów jak 12 stycznia 2020 roku. W Dniu św. Szarbela z powodu problemów z parkowaniem - na trawniku księdza proboszcza pojawiły się liczne ślady po kołach... Oprócz Parafian, do kościoła nadciągnęło wtedy wielu gości, również spoza granic diecezji.

Spotkanie z Youssefem Makhlouf, znanym światu jako św. Szarbel, trwało ponad 24 godziny: rozpoczęło się już w sobotę o godzinie 18:00, a skończyło dopiero w niedzielę po 21:00. W czasie każdej Mszy świętej wierni korzystali z możliwości ucałowania relikwii żyjącego w XIX w. zakonnika i uzyskiwali namaszczenie jego słynącym z cudów olejem.

- Gdy widzę wierność i miłość Polaków względem Boga, łzy same napływają mi do oczu. Ludzie ciągną do obrazu św. Szarbela, modlą się przed nim. Nawet starsze panie klękają, całują relikwie – powiedział nam wtedy Maroun Mazawi, Libańczyk, który od sześciu lat skutecznie popularyzuje postać św. Szarbela w Polsce i który przywiózł do Bliznego relikwie i olej.

Dziś możemy już z całą pewnością potwierdzić, że w trakcie namaszczenia olejem św. Szarbela pod koniec sumy parafialnej - doszło do przynajmniej jednego cudu.

Młody mężczyzna, który resztką sił przybył do kościoła, w chwili namaszczenia został uzdrowiony z silnych bolów gastrycznych. Wcześniej bóle te uniemożliwiały mu pracę i normalne funkcjonowanie; lekarze rozkładali ręce, a podobne przypadki w rodzinie kończyły się nowotworami. Późniejsze badania potwierdziły uzdrowienie z choroby.

Tego dnia św. Szarbel wkroczył zresztą w życie wielu Parafian.

„Od 12 stycznia w moim życiu nie przestają płynąć łaski” – napisała potem na naszym Facebooku jedna z kobiet. To właśnie św. Szarbel towarzyszył jej potem w czasie nerwowych chwil związanych z operacją przeszczepu nerki, jakiej została poddana.

Duchowość libańskiego świętego wyraźnie zaintrygowała wiernych, bo po wieczornej Mszy świętej gremialnie ruszyli na pokaz filmu o nim. W sali nad zakrystią w kilka minut zabrakło krzeseł i… w ogóle wolnej przestrzeni. Niektórzy byli jednak tak zdeterminowani, że cały seans „Tajemnicy Świętego Szarbela” spędzili... na stojąco. Ci, którzy nie zmieścili się w sali, oglądali film zza drzwi, próbując dojrzeć ekran zza głów innych wiernych.

Tego dnia wiele osób zapisało się też na pielgrzymkę do Libanu. Jak wiemy, plany odwiedzin grobu św. Szarbela zostały potem pokrzyżowane przez pandemię koronawirusa. Mamy jednak dobrą wiadomość: jeśli sytuacja w końcu się ustabilizuje, ks. Paweł Paliga, który dziś posługuje w warszawskich Włochach, znów zaprosi nas na wyjazd do ojczyzny św. Szarbela. Ma się on odbyć w dniach 1-9 maja 2021 roku. W programie nie tylko strawa duchowa, ale także zwiedzanie cudów przyrody i architektury. Poza tym czas wolny na plaży i zdrowa libańska kuchnia

Rok po wspomnianych wydarzeniach, dziękujemy Panu Jezusowi za wielki dar, jakim było posłanie do nas Jego agenta, św. Szarbela. Dziękujemy Ci Panie Jezu za to, że dajesz nam świętych, by pomagali nam kroczyć do Ciebie, który jesteś Drogą, Prawdą i Życiem.

„Człowiek zrodził się z serca Boga i do serca Boga powróci” – św. Szarbel Makhlouf

Cały wywiad z Marounem Mazawi można przeczytać tu:
www.objawieniepanskie.waw.pl/…/Epifania_400/Epifania_362.pdf

"Rano dowiedziałam się, że mąż jest w stanie ciężkim, a szanse na przeżycie są nikłe. Kazano mi czekać na telefon o śmierci." – opowiedziała nam nasza Parafianka. Wtedy do akcji wkroczył św. Szarbel... To i inne zebrane przez nas świadectwa można przeczytać tu:

www.objawieniepanskie.waw.pl/…/Epifania_400/Epifania_373.pdf

bit.ly/2MZ2hxH

Św. Szarbelu, wonne kadzidło cedrów Libanu, módl się za nami…